Monitoring drzew i szacowanie ryzyka


W wielu miastach w Polsce prowadzi się coroczny przegląd drzew zwłaszcza rosnących przy drogach i ulicach (ZDM Poznań, ZOM Warszawa itp.). Jedyną barierą do prowadzenia skutecznego monitoringu drzew jest czasochłonność oceny, duże obciążenie kadrowe, brak odpowiednich szkoleń i skutecznych metod oceny opartych o obiektywne kryteria. W Polsce nie ma nawyku szacowania ryzyka wypadku, a jedynie bada się zagrożenie, oceniając statykę drzewa.

Należy wyraźnie rozróżnić te dwa pojęcia, bowiem ryzyko jest miarą zagrożenia. Przykładowo zagrożenie upadkiem może stanowić drzewo z zaawansowanym rozkładem, podczas gdy ryzyko wypadku może być różne w zależności od miejsca, w którym dane drzewo rośnie. Nie wystarczy więc sama diagnoza stanu drzewa, by podjąć decyzję o jego wycince. Grożące złamaniem drzewo rosnąc w parku, w oddaleniu od ścieżek i miejsc wypoczynkowych, nie będzie tak samo niebezpieczne, jak drzewo przyuliczne. Również złamanie drobnej gałęzi nie przyniesie takiego skutku, jak wywrócenie się dużego drzewa.

Ryzyko wypadkowe związane z drzewami  powinniśmy oceniać w dwóch etapach:

  1. ocena zagrożenia upadkiem lub złamaniem się drzewa;
  2. ocena ryzyka wypadku i ciężkości skutku, jakie może spowodować złamane lub wywrócone drzewo (uszkodzenie mienia, skaleczenie, kalectwo lub śmierć człowieka).

Pierwszy etap obejmuje ocenę statyki drzewa, w oparciu o diagnozę wizualną lub badanie szczegółowe przy użyciu specjalistycznych urządzeń mierzących wytrzymałość mechaniczną konstrukcji drzewa (inklinometr, elastometr), albo wewnętrzną strukturę drewna (rezysograf, impulshammer, radar do drzew czy arbotom). Do badań kontrolnych często wystarczy zastosowanie metody wizualnej, która powinna składać się z oceny wad budowy, wad kształtu drzewa, objawów chorobowych w odniesieniu do specyfiki gatunku drzewa i warunków siedliskowych. Istnieje wiele prostych metod mierzących rozmiar uszkodzeń i cech sprzyjających złamaniu się drzewa (Rosłon-Szeryńska 2006). Do ostatecznej diagnozy ważne jest określenie przyczyn powstania problemów, a także precyzyjne określenie wad (rys. 1). Błędne zaklasyfikowanie danej wady może doprowadzić do wydania złej opinii, jak również utrudni porównanie wyników podczas powtórnej inspekcji.

Wykaz ważniejszych wad budowy i kształtu drzew stosowanych w ocenie statyki
Rysunek 1. Wykaz ważniejszych wad budowy i kształtu drzew stosowanych w ocenie statyki.

Drugi etap oceny ryzyka wypadkowego wiąże się z ustaleniem intensywności, częstotliwości i czasu narażenia ludzi i mienia w polu rażenia drzewa. W metodach amerykańskich ten czynnik opiera się zwykle o rangę miejsca określoną na podstawie klasyfikacji Międzynarodowego Związku Arborystów (ISA 1995). Bardziej złożone metody obejmują czynnik trzeci, dotyczący konsekwencji (ciężkości skutków) potencjalnego wypadku. Autorzy zastępują tu klasyczne kategorie ciężkości skutków określane jako katastrofalne, ciężkie, średnie, lekkie kategoriami rozmiaru drzewa lub jego zagrożonej części. Wynika to z logicznego wywodu, że im większe (a tym samym cięższe) jest drzewo lub jego cześć, tym groźniejsze w skutkach będzie uszkodzenie człowieka lub obiektu.

Ostateczną ocenę zagrożenia i ryzyka wypadku uzyskuje się najczęściej przez sumowanie składowych ocen, rzadziej w wyniku ich pomnożenia. Generalnie im drzewo otrzymuje więcej punktów, tym ryzyko jest większe, a zatem drzewo stanowi większe zagrożenie dla użytkownika terenu (Rosłon-Szeyńska 2006).

Metody szacowania ryzyka stosowane są powszechnie przez administratorów zieleni do skutecznego zarządzania drzewami. Dobrym przykładem są tu wypracowane systemy oceny drzew w wielu amerykańskich stanach, np. w stanie Minnesota. Opierają się one o jasno i obiektywnie określone kryteria. Statykę drzewa (czynnik pierwszy) ocenia się o siedem cech, które klasyfikuje się do grupy ryzyka niskiego, średniego i wysokiego. Czynnik drugi (ekspozycja na zagrożenie) szacuje się w oparciu o mapy terenu zawierające tzw. risk zone (rys. 2), czyli strefy ryzyka o różnym poziomie zagrożenia. Drzewa rosnące w strefie ryzyka wysokiego, np. przy głównych drogach, na skrzyżowaniach czy w obrębie intensywnie uczęszczanych terenów śródmiejskich, poddaje się kontroli stosunkowo często i częściej podejmuje się decyzje o ich usunięciu, niż w przypadku drzew ze stref ryzyka niskiego (rosnących w ogrodach przydomowych czy na terenach słabo uczęszczanych).

Mapa stref ryzyka   wypadkowego
Rysunek 2. Mapa stref ryzyka wypadkowego opracowana dla jednego z miast amerykańskich. Drzewa rosnące w strefie ryzyka wysokiego (ogrody szkolne, intensywnie użytkowane obiekty itp.) poddaje się systematycznej kontroli nawet co roku. W obiektach rzadko uczęszczanych inspekcję drzew przeprowadza się co 5–7 lat.

Ciekawie rozwiązana i godna polecenia jest metoda Ellisona (2005), która bazuje na skali rachunku prawdopodobieństwa (0–1), gdzie najwyższe ryzyko wypadku wynosi 1/1 a najniższe – 1/120000, przy czym wartość ta wynika ze statystyk wypadków spowodowanych przez drzewa przydrożne w Anglii. Szansa, że drzewo łamiąc się, spowoduje szkodę katastrofalną w skutkach wynosi 1/120000.

Ocena składa się z trzech składowych i przedstawia następująco:

Ryzyko szkody = ocena celu zagrożenia (1/120000) x potencjalny skutek (1/1) x prawdopodobieństwo uszkodzenia drzewa (1/1)

Metodę sporządzono z myślą o drzewach przydrożnych. Do oceny zagrożenia celu wykorzystano dane statystyczne dotyczące frekwencji ruchu drogowego na drogach w Anglii. Ciężkość potencjalnego skutku oszacowano w analogii do metod oceny ryzyka zachorowań przyjętej w medycynie. Prawdopodobieństwo uszkodzenia drzewa to ocena statyki oparta o listę cech.

Na gruncie polskim w oparciu o krytyczną analizę badań europejskich i amerykańskich z lat 1951–2005 i na podstawie opracowanych modeli zdarzeń z zebranych wypadków wiatrołomów i wykrotów powstała metoda WID – wizualnej identyfikacji drzew zagrażających bezpieczeństwu Rosłon-Szeryńskiej (2006). Oprócz trzech opisanych powyżej parametrów, jako jedyna zawiera ona czynnik minimalizacji ryzyka, który skłania oceniającego do analizy wszystkich możliwości redukcji ryzyka i oszacowania zasadności ich zastosowania. Jej zastosowanie pozwala ocalić wiele drzew, gdyż integralną jej częścią są wskazania do postępowania z drzewami z określeniem częstotliwości prowadzenia monitoringu, zależnie od poziomu ryzyka wypadku i stanu drzewa. Jeśli można odwlec decyzję o wycince o rok, warto dać szansę drzewu, bo może się okazać, że zdiagnozowana wada nie rozwija się. Aby to było możliwe, metoda opiera się o konkretne pomiary rozległości uszkodzeń i objawów chorób. Kolejne badanie powinno być prowadzone w ten sam sposób, by umożliwić porównanie wyników oceny. Jest ona stosowana w praktyce przez administratorów terenów zieleni i aborystów.